22 lata od tragedii w Gabonie

27 kwietnia 1993 roku (w niektórych źródłach 28 kwietnia) u wybrzeży Gabonu rozbił się samolot Zambian Air Force Buffalo DHC-5D, AF-319 z reprezentacją Zambii która leciała do Senegalu na mecz eliminacyjny mistrzostw świata. Zginęli wszyscy, łącznie 30 osób- załoga samolotu, sztab szkoleniowy, trener i 18 piłkarzy, tragedii uniknął obecnie najwybitniejszy piłkarz Zambii i mający jedną z największej  liczby występów w drużynie   Kalusha Bwalya który grał w holenderskim PSV i miał osobno dostać się do Senegalu, z drużyną nie leciał też  Charly Musonda ówczesny zawodnik Anderlechtu który leczył kontuzję.

Pomimo tak wielkiej tragedii reprezentację odbudowano. Kontynuowano eliminacje i przed ostatnią kolejką Zambia zajmowała w swojej grupie I miejsce i była krok od historycznego awansu. W ostatnim meczu przegrała jednak z Marokiem i to właśnie Marokańczycy polecieli w 1994 do USA.

Gdyby nie tragedia być może na Mundialu 1994 zobaczylibyśmy bardzo dobry występ piłkarzy z Zambii. Zginęła wspaniała generacja piłkarzy. Nowa kadra W 1994 na Pucharze Narodów Afryki  zdobyła II miejsce przegrywając z Nigerią w finale. Piłkarze po powrocie do kraju byli witani jak bohaterowie. Było to powtórzenie sukcesu z 1974 roku kiedy to Miedziane Pociski na swym pierwszym występie na PNA w finale ulegli dopiero po meczu dodatkowym z Zairem. W 1982 i 1990 oraz w 1996 Zambijczycy zajmowali III miejsce.

Be the first to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*